Technology

Tragedia w kopalni Pniówek

24.04.2022, 16:16 0 komentarzy
Tragedia w kopalni Pniówek

WUG ogłosił 21 kwietnia, że 20 kwietnia piętnaście minut po północy w KWK "Pniówek" w Pawłowicach miał miejsce wybuch metanu na głębokości aż tysiąca metrów. Bezpośrednio w strefie zagrożenia znajdowało się 10 osób, a aż dziewięciu zostało poszkodowanych, w tym czterech ciężko. Zorganizowano ratunkową akcję, w czasie której przytrafił się następny wybuch i niestety dotknięci zostali także ratownicy, próbujący trafić do górników, którzy zostali uwięzieni pod ziemią. W następstwie tego już w czwartek, 21 kwietnia kierownik akcji podjął trudną decyzję o wstrzymaniu wszelkich działań do chwili uspokojenia się sytuacji. Następnego dnia, od razu po naradach zespołu ekspertów zadecydowano, iż akcja ratunkowa zostanie wstrzymana, a zagrożony okręg zostanie odosobniony.

Z racji tego, wiemy póki co o 6 śmiertelnie dotkniętych wybuchem osobach. Niestety nadal 7 osób nie odnaleziono. 23.04 w sobotę rekomendował sztab akcji zwiększony o naukowców, a szef akcji podjął decyzję o zabudowie w w strefie ściany N-6 2 tam przeciwwybuchowych. Zorganizowano potrzebny transport poszczególnych rzeczy do budowy tam. Sytuacja związana z wentylacją w obszarze N-6 na szczęście została na ten moment ustabilizowana. Na stan obecny akcja ratunkowa wciąż trwa. Ratownicy zawodowi pracują nad postawieniem zabudowy 2 tam przeciwwybuchowych, które czasowo odseparują zagrożony obręb od pozostałej części kopalni. Spoiwem cementowo - mineralnym jest już zalewana jedna z tam. Zaś w przypadku drugiej tamy, na ten moment gotowa jest konstrukcja. Zalewanie jej rozpoczną dziś ratownicy. Około dwie doby trwa zalewanie jednej tamy.

W trakcie prasowej konferencji minister zdrowia Niedzielski Adam złożył wyrazy głębokiego współczucia rodzinom ofiar wypadku w kopalni Pniówek oraz w kopalni Zofiówka, w której to niestety doszło do wstrząsu. To w tej kopalni została potwierdzona śmierć aż 4 górników, a sześciu pozostałych jest wciąż w trakcie poszukiwania. Aż dwadzieścia ofiar środowej tragedii jest bez ustanku leczonych w szpitalu w Siemianowicach. Podczas kiedy metan niezauważalnie osiągnie pod ziemią właściwe stężenie, wówczas wystarczy iskra. A we wszystkich kopalniach, w których znajdują się wiele żelastwa a także urządzeń elektrycznych, o takową iskrę niestety nietrudno. Wtedy zaczyna zapalać się wszystko, co tylko może płonąć, nawet znajdujący się w ścianie węgiel.

Zostaw komentarz